Nasze puste przysięgi - Lexi Ryan, czyli książka podobna do Dworów

nasze puste przysięgi

Skusiłam się obietnicą, że książka „Nasze puste przysięgi” jest podobna do znanej serii „Dwór cierni i róż” Sarah J. Mass. I nie tylko, bo zapowiedź fabuły, także mocno kusi – ostatnio kocham fantastykę jeszcze bardziej, niż kiedyś. Z pozoru zwykła dziewczyna, która nienawidzi Fae, poprzez intrygę i w celu uwolnienia siostry, trafia prosto na Dwór jednego z nich. Czy nie brzmi to dobrze? Do tego musi znaleźć trzy relikwie, zwodzić dwóch przystojniakach i udawać damę dworu.

Mam mieszane uczucia. Książkę w sumie pochłonęłam, więc nie może być taka zła. Początek kojarzy mi się z Kopciuszkiem, bo tak właśnie traktowana jest Abriella, główna bohaterka. I w sumie ta pierwsza połowa książki była najlepsza, pojawiła się akcja, napięcie, pogoń za siostrą. Później, gdy Brie dostała się na Dwór księcia, mamy trochę za dużo… nastoletnich emocji. Mam wrażenie, że pomiędzy ważną akcją, pojawiło się zbyt wiele rozmyślań nad urodą księcia, jego poczynaniami i cóż, było to przegadane. Brakowało mi ciekawej akcji, konfrontacji, dialogów. Za to dostaliśmy sporo rozmyślań głównej bohaterki i jej dziwnych decyzji. I, uwaga. Chemia! Gdzie jest chemia pomiędzy bohaterami? Docelowo wiemy, że przyciąganie Brie jest większe do jednego z książąt, mimo że cały czas się temu opiera. Wiedziałam, że taki był zabieg autorki. Tylko że mało było scen, które by to potwierdzały. Mam straszny niedosyt i liczę, że kolejny tom będzie pod tym kątem lepszy.

Zawsze rozmyślałam nad pewną siebie, waleczną, rudowłosą bohaterką, która namieszałaby w świecie Fae. Książka „Nasze puste przysięgi” podsyciła moją własną historię, która tworzyła się gdzieś w głowie. Dla fanek czy też fanów tego świata, myślę, że warto sięgnąć po tę książkę. Jeśli ktoś nie czytał Dworów, to przed sięgnięciem po książkę Ryan – wysłałabym Cię pierwsze w kierunku serii Mass. Bo bez zajrzenia głębiej w ten świat, niedosyt będzie jeszcze większy.

Co jest na duży plus? Piękna, twarda oprawa z fantastyczną grafiką. Ostatnio kolekcjonuję piękne wydania książek, mój Mąż musiał w związku z tym dokupić  drugą półkę na książki. Obiecałam, że przejdę całkiem na ebooki w Legimi, a jednak nie umiem się przerzucić. Pod kątem oprawy, „Nasze puste przysięgi”, wygrywają z Dworami pod każdym względem.

Dla fanów Dworów – jak najbardziej warto sięgnąć po tę pozycję. Nie spodziewajcie się jednak czegoś lepszego lub na takim samym poziomie. To przyjemna młodzieżówka, którą warto przeczytać jako luźną pozycję na przyjemny wieczór.

Pozdrawiam zaczytanie,

Gaba

 

Książkę zakupiłam samodzielnie w Empiku :)

Brak komentarzy

Nowy komentarz? Super! Dziękujemy! :-)

Gabriela Rutana & Sylwia Czekańska. Obsługiwane przez usługę Blogger.